Przed laty obiecałem Gabrielowi Marquezowi, pisarzowi kolumbijskiemu, laureatowi nagrody Nobla, że jego ostatni za życia list do mnie opublikuję na polskich stronach internetowych. Tak zrobiłem. Jednak list został wymazany na stronach pisarzy.pl, a potem zamknięto mi blog w Onecie, na którym ten wpis istniał kilka lat. Chcąc wywiązać się z danej obietnicy wpisuję ten list tutaj, na ostatnim moim blogu internetowym.
Oto list.
Jeśliby Bóg zapomniał przez chwilę, że jestem marionetką i podarował mi odrobinę życia, wykorzystałbym ten czas najlepiej jak potrafię. Prawdopodobnie nie powiedziałbym wszystkiego, o czym myślę, ale na pewno przemyślałbym wszystko, co powiedziałem. Oceniałbym rzeczy nie ze względu na ich wartość, ale na ich znaczenie. Spałbym mało, śniłbym więcej, wiem, że w każdej minucie z zamkniętymi oczami tracimy 60 sekund światła. Szedłbym, kiedy inni się zatrzymują, budziłbym się, kiedy inni śpią. Gdyby Bóg podarował mi odrobinę życia, ubrałbym się prosto, rzuciłbym się ku słońcu, odkrywając nie tylko me ciało, ale moją duszę. Przekonywałbym ludzi, jak bardzo są w błędzie myśląc, że nie warto się zakochać na starość. Nie wiedzą bowiem, że starzeją się właśnie dlatego, iż unikają miłości! Dziecku przyprawiłbym skrzydła, ale zabrałbym mu je, gdy tylko nauczy się latać samodzielnie. Osobom w podeszłym wieku powiedziałbym, że śmierć nie przychodzi wraz ze starością, lecz z zapomnieniem (opuszczeniem). Tylu rzeczy nauczyłem się od was, ludzi… Nauczyłem się, że wszyscy chcą żyć na wierzchołku góry, zapominając, że prawdziwe szczęście kryje się w samym sposobie wspinania się na górę. Nauczyłem się, że kiedy nowo narodzone dziecko chwyta swoją maleńką dłonią, po raz pierwszy, palec swego ojca, trzyma się go już zawsze. Nauczyłem się, że człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł. Jest tyle rzeczy, których mogłem się od was nauczyć, ale w rzeczywistości na niewiele się one przydadzą, gdyż, kiedy mnie włożą do trumny, nie będę już żył. Mów zawsze, co czujesz, i czyń, co myślisz. Gdybym wiedział, że dzisiaj po raz ostatni zobaczę cię śpiącego, objąłbym cię mocno i modliłbym się do Pana, by pozwolił mi być twoim aniołem stróżem. Gdybym wiedział, że są to ostatnie minuty, kiedy cię widzę, powiedziałbym „kocham cię”, a nie zakładałbym głupio, że przecież o tym wiesz. Zawsze jest jakieś jutro i życie daje nam możliwość zrobienia dobrego uczynku, ale jeśli się mylę, i dzisiaj jest wszystkim, co mi pozostaje, chciałbym ci powiedzieć jak bardzo cię kocham i że nigdy cię nie zapomnę. Jutro nie jest zagwarantowane nikomu, ani młodemu, ani staremu. Być może, że dzisiaj patrzysz po raz ostatni na tych, których kochasz. Dlatego nie zwlekaj, uczyń to dzisiaj, bo jeśli się okaże, że nie doczekasz jutra, będziesz żałował dnia, w którym zabrakło ci czasu na jeden uśmiech, na jeden pocałunek, że byłeś zbyt zajęty, by przekazać im ostatnie życzenie. Bądź zawsze blisko tych, których kochasz, mów im głośno, jak bardzo ich potrzebujesz, jak ich kochasz i bądź dla nich dobry, miej czas, aby im powiedzieć „jak mi przykro”, „przepraszam”, „proszę”, dziękuję” i wszystkie inne słowa miłości, jakie tylko znasz. Nikt cię nie będzie pamiętał za twoje myśli sekretne. Proś więc Pana o siłę i mądrość, abyś mógł je wyrazić. Okaż swym przyjaciołom i bliskim, jak bardzo są ci potrzebni. Prześlij te słowa komu zechcesz. Jeśli nie zrobisz tego dzisiaj, jutro będzie takie samo jak wczoraj. I jeśli tego nie zrobisz nigdy, nic się nie stanie. Teraz jest czas. Pozdrawiam i życzę szczęścia!!!
BOOK REVIEW: "TWISTED ROADS" (Kręte Drogi)
Reviewed by: Leszek Szymański, Ph.D. in Historical Sciences, USA
"In this extraordinary three-volume novel titled 'Twisted Roads' (Kręte drogi), one can discover deep historical truths while following the captivating destiny of Michał—a boy found in the wild steppes, raised by a Polish nobleman, whose fierce devotion in service to the Commonwealth wins him honors and acclaim from the high nobility, and most notably, from King John II Casimir. The destiny of the nation intertwines seamlessly with love and valor; this was undoubtedly a turning point in Polish history, an era where such dramatic fates were common.
Thanks to the author's courtesy, I approached Henryk Longin Rogowski's historical novel with particular interest. The book delves into the most challenging times in the nation's history. The author describes the struggles of Polish warriors against the Tatars, Chmielnicki's Cossacks, and ultimately the Swedes, with extraordinary intrigue and immense visual power. Rogowski has consciously challenged Sienkiewicz’s legendary Trilogy—and I dare say, he has done so with great success.
Rogowski’s work is not merely a brilliantly readable novel. Above all, it is an exceptionally accurate and fascinating chronicle of a unique era, capturing the vices and internal feuds of the nobility, as well as the protagonist's profound love for Anna, a girl of noble birth. The lightness of the author’s pen is astonishing; his battle scenes are remarkably vivid, and his descriptions of the beautiful Polish lands—invaded and pillaged during those times—are breathtaking. A weakened nation, plagued by disease and decades of struggle against the Tatar hordes and Cossacks, rises to face the Swedish Deluge. Here again, the author’s depictions of these multi-year struggles are magnificent. Rogowski masterfully illustrates the themes of patriotism and national consciousness, especially evident during the reign of King John II Casimir.
The sheer cruelty of the invaders against the defenseless population ultimately united the majority of Poles against the enemy. This was precisely the moment when a unique type of patriotism was born—one that provided a fighting chance for survival and ultimate victory. The incredibly vivid descriptions and engaging plotlines, including the powerful romance, constitute the true value of this book.
I highly recommend this book, and I strongly encourage publishers and producers to consider it. It is a novel written with grand scale and immense talent, carrying a profound awareness of transmitting historical values, particularly to younger generations.
For admirers of Sienkiewicz, 'Twisted Roads' will be an absolute delicacy.
One might label Rogowski an epigone of the classics. However, such a charge is highly ambiguous; if someone were to call me an epigone of Bolesław Prus, I would take it as a grand compliment. And a grand compliment is precisely what Rogowski deserves. Perhaps even more than a compliment."
— Leszek Szymański, Ph.D. in Historical Sciences, USA

Komentarze
Prześlij komentarz