Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2025
Obraz
  Przed laty obiecałem Gabrielowi Marquezowi, pisarzowi kolumbijskiemu, laureatowi nagrody Nobla, że jego ostatni za życia list do mnie opublikuję na polskich stronach internetowych. Tak zrobiłem. Jednak list został wymazany na stronach pisarzy.pl, a potem zamknięto mi blog w Onecie, na którym ten wpis istniał kilka lat. Chcąc wywiązać się z danej obietnicy wpisuję ten list tutaj, na ostatnim moim blogu internetowym. Oto list.  Jeśliby Bóg zapomniał przez chwilę, że jestem marionetką i podarował mi odrobinę życia, wykorzystałbym ten czas najlepiej jak potrafię. Prawdopodobnie nie powiedziałbym wszystkiego, o czym myślę, ale na pewno przemyślałbym wszystko, co powiedziałem. Oceniałbym rzeczy nie ze względu na ich wartość, ale na ich znaczenie. Spałbym mało, śniłbym więcej, wiem, że w każdej minucie z zamkniętymi oczami tracimy 60 sekund światła. Szedłbym, kiedy inni się zatrzymują, budziłbym się, kiedy inni śpią. Gdyby Bóg podarował  mi odrobinę życia, ubrałbym się prosto,...

Naród skąpców, czy biednych ludzi....

Obraz
 Tak myślałem, bo cóż to jest dać 5 złoty za dobrą książkę i poczytać, a mnie dać szansę na wydanie wersji papierowej, która pójdzie w świat, podnosząc prestiż Polski i Polaków, by nikt nie śmiał mówić, że nie ma u nas ludzi z talentem, że jako naród jesteśmy II kategorii... a tak się obecnie dzieje... Przepraszam za te słowa, ale jak pisałem, nadszedł czas na podsumowanie mojego życia i nie sposób tych spraw ominąć...Ta sprawa najbardziej mnie boli, bo setki ludzi mnie pytają, czy moje powieści są w bibliotekach,  Czyli, poświęciłem 25 lat życia pisząc, kilka tysięcy za wydrukowanie powieści, by dać ją za darmo do bibliotek... Wybaczcie, nie jestem na tyle bogaty...Uważam, że ludzie powinni pomóc pisarzom wybitnym, by Polskę było widać na świecie, a 5 złoty to nie majątek za ebooka... Owsiakowi dajecie za jego piękne słowa do puszki i możecie.... Pomyślcie sami i powiedzcie, że mam rację...Przytoczę w następnym poście list, który przed śmiercią  napisał do mnie noblista ...

Życie...

Obraz
 Chyba przyszedł czas na podsumowanie życia, życia pełnego przygód i wspaniałości, ale i rozczarowań, zwątpień, przychodzących ze społeczeństwa w którym pokładałem nadzieje, że pomoże mi w krzewieniu kultury polskiej na świecie... Od lat jestem emerytem, emerytem któremu tak jak innym spalono zarobki po to, aby dać najniższą emeryturę. Działo to się za prezydentury pana Wałęsy, palono akta, co pokazano nawet na filmie, co świadczyło o bezkarności władzy. Dziś wydać książkę to kilkanaście tysięcy złoty, więc pomyślałem, dam ludziom powieści w ebookach za kilka złotych polskich, aby później mieć na wydanie w wersji papierowej. Wszędzie, ale nie w Polsce, tutaj ludzie chcą za darmo i pytają czy pana książki są w bibliotekach, ewentualnie abym pisał w odcinkach na Facebooku... Nie rozumiem tego, bo uważam że Wielki Naród powinien wspierać ludzi krzewiących kulturę Polski na świecie.... Cóż nikt tego nie zrozumie, co czuję.